Trudne sytuacje, to sztuka transformacji – proces ART

Trudne sytuacje, to sztuka transformacji – proces ART

Tak się ostatnio dziwnie składa, że wielu moich znajomych i wiele moich znajomych, przychodzi w życiu dość trudne chwile. Można odnieść wrażenie, że wręcz następuje swego rodzaju spiętrzenie kłopotów, trudności, problemów. Jednak, jeśli temu się przyjrzeć nieco dokładniej, może okazać się, że nie jest to wyjątkowe, ale wręcz na tym polega życie. Na tym właśnie, że co pewien czas stajemy twarzą w twarz z różnymi trudnościami. Mniejszymi i większymi. Nic to niezwykłego. A jednak co pewien czas nowe problemy bywa, że zwalają z nóg. Oczywiście nie jestem w tym wyjątkiem. Również, co pewien czas, wpadam w mroczne sidła sytuacji życiowych. Przy tej okazji wypracowałem kilka strategii radzenia sobie, które, być może, okażą się przydatne także dla Was. Jedną z nich opisuję poniżej.

 

ART

Skrót ART oznacza trzy słowa: Akceptacja, Rozpoznanie i Transformacja. Ta strategia przydatna jest zwłaszcza w sytuacjach, w których nasze życie nieodwołalnie i dogłębnie się zmienia. Załóżmy, że zdarzyło nam się bankructwo. Tego typu wydarzenie z pewnością pociągnie za sobą konsekwencje w postaci zmiany standardu życia, zmiany w grafiku dnia. Być może dołożą się do tego zmiany towarzyskie, zaczniemy się spotykać z innymi ludźmi, a z pewnymi przestaniemy.

Pierwszym krokiem w tej strategii radzenia sobie z trudną sytuacją,  jest akceptacja tego, co się wydarzyło. Niezależnie od tego, jak trudno nam się z tym pogodzić, ponieważ zmiany są nieodwołalne, niemożliwe do cofnięcia, nie pozostaje nam nic innego, jak się z nimi pogodzić. Przy czym akceptacja nie oznacza rezygnacji, ale raczej zgodę i przyznanie, że jest jak jest. Akceptacja w swojej najłagodniejszej formie, to po prostu uznanie, że rzeczywistość jest jakaś, jest taka, jaka jest. Akceptacja, to uznanie, że sprawy się mają tak, jak się mają. Nawet bez wewnętrznej zgody.

Drugi krok to uczciwe rozpoznanie, dlaczego dana sytuacja jest właściwie kłopotem. Chodzi tu o uczciwe i dogłębne poszukiwanie odpowiedzi na pytania: Czemu to jest problem? Czemu mnie to aż tak bardzo dotyka i boli? Rzecz jasna pierwsze odpowiedzi w postaci: „Przecież straciłem wszystko”, są tyleż prawdziwe, co niewystarczające. Jeśli uczciwie i wytrwale będziemy badać problem,  prędzej czy później, dojdziemy do rozpoznania podstawowego problemu, podstawowego kłopotu, który zwykle związany jest ze zmianą własnej tożsamości, zmianą rozumienia siebie, obrazu samego czy samej siebie. Inaczej mówiąc, bankructwo jest w dużej mierze problemem, ponieważ stajemy się kimś innym niż przed nim. Jest problemem, ponieważ nie możemy o sobie myśleć wyłącznie, jako o człowieku sukcesu. Jest problemem, ponieważ musimy przyznać się do porażek. Jest problemem, ponieważ dotychczasowy obraz siebie przestaje być adekwatny i prawdziwy. Inaczej mówiąc, wszystkie wydarzenia które zmieniają nasze życie, zmieniają też nas samych. Brzmi to w sposób oczywisty jednak przyznanie się do tego, nie jest łatwe. Głównym kłopotem w takich sytuacjach jest nie tyle samo zdarzenie, ile fakt, że wyłaniająca się z tego zdarzenia nasza tożsamość, jest niezgodna z naszymi oczekiwaniami. Na przykład przed bankructwem byłem tym, kto daje pracę, a teraz muszę sam jej szukać. Rozpoznanie to kluczowy krok w tej strategii, ponieważ daje szansę na stosunkowo wygodne zadomowienie się w zmienionej rzeczywistości.

Dzięki temu możemy pójść dalej, czyli do kroku transformacji, a więc zmiany obrazu samego siebie, który zawiera zarówno to, co było, a więc sukcesy, jak i to, co jest teraz, a więc porażki. Dzięki temu procesowi możemy odkryć, że jesteśmy czymś znacznie więcej, niż do tej pory myśleliśmy. Jesteśmy kimś, kto odnosi sukcesy, ponosi porażki, potrafi wyciągać z porażek naukę i iść dalej. Przestajemy kurczowo trzymać się minionej identyfikacji. Już dłużej nieaktualnej.

Proces ART prowadzi do znacznego poszerzenia rozumienia samego siebie, znalezienia znacznie większej wygody i komfortu, jakkolwiek paradoksalnie to brzmi, w  trudnościach życia, kryzysach, gwałtownych zmianach i katastrofach.

 

Zdjęcie: Jacek Walicki

Jarosław Chybicki

Z wykształcenia psycholog. Absolwent Uniwersytetu Gdańskiego, Paryskiej Sorbony oraz wielu kursów prowadzonych w USA, Niemczech oraz Rosji. Certyfikowany instruktor Mindfulness. Autoryzowany użytkownik Leadership Development Framework we współpracy z Harthill z Anglii. Certyfikowany coach Focus Energy Balance Indicator (FEBI). Współpracuje z Meta Integral, Dana Carman Integral, Focus Leadership z USA. Członek – założyciel International Partnership for Assessment and Development. Założyciel firmy doradczej i szkoleniowej. Po sprzedaży firmy pracuje jako konsultant, coach i trener. Prowadził zajęcia m. in. na: Akademii Leona Koźmińskiego, Politechnice Gdańskiej, Uniwersytecie SWPS, Uniwersytecie Gdańskim. Autor wielu publikacji z zakresu zarządzania i przywództwa, w tym dotyczących zarządzania integralnego, zarządzania przez wartości, psychologii pozytywnej w biznesie, uważności w pracy. Napisał książkę „Skup się! Trening mindfulness dla zestresowanych pracą” oraz „Uważna fotografia”. Aktywista społeczny, członek stowarzyszeń koncentrujących się na rozwoju osobistym i zawodowym. Prywatnie pasjonat fotografii.

Close Menu
X