Konkurs poetycki, czyli czy menedżer powinien pisać czy czytać poezję?

Konkurs poetycki, czyli czy menedżer powinien pisać czy czytać poezję?

źródło: http://pl.cyberiada.wikia.com/wiki/Trurl
Stanisław Lem napisał opowiadanie o Elektrybałcie, czyli cyfrowej maszynie tworzącej wiersze. Zamierzam częściowo wykorzystać jego pomysł, ale jako maszyny twórczej użyję tłumacza Google.
Wiersz piszemy w trzech krokach:
  • Po pierwsze, znajdujemy w internecie stronę, najlepiej w bardzo obcym języku.
  • Po drugie, poprzez tłumacza Google, tłumaczymy jej część na język polski.
  • Po trzecie, robimy „dopasowanie na siłę” czyli układamy poszczególne linijki, ewentualnie zmieniamy nieco szyk wyrazów i dajemy tytuł utworu. Ten krok można pominąć o ile, już w drugim kroku rezultat nas zadowoli.

Tak powstał poniższy wiersz:

Krok pierwszy, znalezienie strony, której nie mam szansy zrozumieć, dało mi to:
Krok drugi, rezultat pracy automatycznego tłumacza:
Krok trzeci, dopasowanie na siłę:
„Radosny smutek
Ale deszcz z dala i się z dala,
Chmury słońce wyblakłe
i zniknął.
Wzrósł poziom energii
i produktywność spadła.
Wszystko w oczekiwaniu na deszcz.
Ale nic się nie stało.
W czasie, gdy w domu będzie Kuranty,
wszyscy porzucili nadzieję.”
//
„Dopasowanie na siłę”, to jedna z technik twórczej pracy, polegająca na tym, że wygenerowane pomysły stosujemy do praktyki, niejako na siłę, zmuszając się, aby powstały pomysł, który być może wydaje nam się absurdalny, jednak wdrożyć. Jak widać można z jej pomocą pisać, prawda, że niezbyt udane, ale jednak wiersze. Dopasowanie na siłę jest niezwykle inspirującą techniką. I właśnie o inspiracji jest ten wpis. Nie o tym, gdzie i jak szukać inspiracji, ale, z jakim stanem umysłu jej szukać. Inspiracja ma wielką moc, czego dowody widzimy na każdym kroku. Jedno z ważniejszych ludzkich odkryć zostało zainspirowane spadającym z drzewa jabłkiem.
Newton odkrył prawo ciążenia, a więc znalazł odpowiedź na pytanie, na które Kopernik nie był w stanie nic powiedzieć, CZEMU wszystkie planety krążą wokół słońca?
//
Szukanie inspiracji to jedna z najbardziej efektywnych metod rozwoju, zmieniania siebie. Aby móc w pełni wykorzystać potencjał inspiracji, musimy ją przede wszystkim dostrzec. Aby móc ją dostrzec, czasem trzeba przemodelować wewnętrzną logikę myślenia.
Zwyczajowy schemat, jaki stosujemy w rozwiązywaniu problemów:
  • Ekspert to osoba, która jest przekonana, że każdy problem ma swoje rozwiązanie, co najwyżej nie znamy danej metody, jak należy postępować. Nie szuka inspiracji, ale wiedzy, danych, informacji. I ponieważ tego szuka, też i to znajduje. Dla Ekspertów inspiracja polega na pozyskaniu nowych danych, liczb, argumentów logicznych. Może też utknąć w poszukiwaniu słabych punktów, argumentów za tym, że się nie da czegoś zrobić. Pomija znaczącą część danych, które nie są racjonalne, związane z intuicją, przebłyskiem zrozumienia. Coś co trudno nazwać. Aby więc Ekspert mógł w pełni korzystać z mocy inspiracji, warto, aby zaprosił do logiki też to, co
    wydaje się nielogiczne.
  • Zdobywca z kolei ogniskuje swoją uwagę wokół pytania: „Jak?”. To znak firmowy Zdobywców. Jak lepiej, szybciej, taniej, efektywniej coś zrobić. Jak być lepszym od konkurencji? Jak lepiej obsługiwać klientów? Jak, jak, jak….Wie, że są różne drogi do celu, wie, że trzeba czerpać garściami ze wszystkiego (w tym intuicji), co nas do celu przybliża. I w tym obszarze może znaleźć inspirację. Metody, różne podejścia, cwane triki – to są zwykłe inspiracje dla Zdobywcy. Ale zamknie się na inspiracje spoza tego obszaru. A więc na przykład na takie: Czemu, po co, dlaczego, z jakiego powodu, co o tym sądzą inni, jakie są przyczyny systemowe wywołujące zjawisko….. i tysiąc innych pytań, które sprowadzają się do: Ale czemu właściwie jest jak jest? I czy to jedyna prawda? Będzie w dużym stopniu „ślepy” na drugą i trzecią pętlę uczenia, czyli kwestionowanie status quo. Zdobywca może, szukając inspiracji w spadających jabłkach, zawiesić na chwilę swoje schematy i uwierzyć, że naprawdę można inaczej myśleć i działać. Dla Zdobywcy szczególnie inspirujące będą praktyczne przykłady, a najlepiej pochodzące od osoby, cieszącej się jakimś autorytetem.
  • Indywidualista z radością powita inspiracje z rozmaitych obszarów: wiedzy i intuicji, logiki i przeczuć, zjawisk psychologicznych i systemowych. Słowem z obszarów niedocenianych przez Ekspertów i Zdobywców. Ponieważ Indywidualista szuka i znajduje inspirację w różnych miejscach i dziedzinach życia, może nieco się w tym pogubić. Wszystko jest takie ciekawe i fajne, że nie wiadomo od czego zacząć? W co ręce najpierw włożyć? Może mieć skłonność do nieprzejmowania się praktycznymi zastosowaniami, a nawet im bardziej niepraktyczna idea, tym lepiej.
  • O Strategu napiszę tylko, że nie można go inaczej rozwijać niż przez inspirację właśnie. Ale to wystarczy.
//
A na koniec propozycja. Jeśli komuś uda się napisać wiersz rodem z opowieści o Elektrybałcie, proszę zamieść go w komentarzu.
//

A tu takie coś się jeszcze pojawiło 🙂

 

Jarosław Chybicki

Z wykształcenia psycholog. Absolwent Uniwersytetu Gdańskiego, Paryskiej Sorbony oraz wielu kursów prowadzonych w USA, Niemczech oraz Rosji. Certyfikowany instruktor Mindfulness. Autoryzowany użytkownik Leadership Development Framework we współpracy z Harthill z Anglii. Certyfikowany coach Focus Energy Balance Indicator (FEBI). Współpracuje z Meta Integral, Dana Carman Integral, Focus Leadership z USA. Członek - założyciel International Partnership for Assessment and Development. Założyciel firmy doradczej i szkoleniowej. Po sprzedaży firmy pracuje jako konsultant, coach i trener. Prowadził zajęcia m. in. na: Akademii Leona Koźmińskiego, Politechnice Gdańskiej, Uniwersytecie SWPS, Uniwersytecie Gdańskim. Autor wielu publikacji z zakresu zarządzania i przywództwa, w tym dotyczących zarządzania integralnego, zarządzania przez wartości, psychologii pozytywnej w biznesie, uważności w pracy. Napisał książkę "Skup się! Trening mindfulness dla zestresowanych pracą" oraz "Uważna fotografia". Aktywista społeczny, członek stowarzyszeń koncentrujących się na rozwoju osobistym i zawodowym. Prywatnie pasjonat fotografii.