Wpis w całości podyktowany komputerowi

Wpis w całości podyktowany komputerowi

To ma być wpis na temat: „bez jakich aplikacji nie wyobrażam sobie życia”. Zaczynam od dość egzotycznej aplikacji, a mianowicie takiej, dzięki której mogę dyktować komputerowi, co ma zapisać. Komputer rozumie co do niego mówię, a co najdziwniejsze, wpisuje właściwie bez większych błędów. Wszelkie niediciągnięcia, jakie się pojawiają, wynikają z braku interpunkcji, przecinków, ogólnie rzecz biorąc z formatowania tekstu. Póki co, wygląda jednak na to, że to aplikacja, która właściwie nie wiem czy pomaga, czy wydłuża proces pisania jakiegokolwiek wpisu.

Zasadnicza zaleta, jaką widzę na pierwszy rzut oka, to fakt, że znacznie mniej klepię w klawiaturę. Kontakt z klawiaturą sprowadza się właściwie do wprowadzania kropek przecinków i czasami wielkich liter na początku zdania. Tak czy inaczej pokazuje mi to, że sztuczna inteligencja jest jeszcze dość daleko w polu. Przynajmniej ta, do której ja mam dostęp. Wygląda też na to, że dyktowanie głosowe jest znacznie prostsze w Androidzie, niż w Windowsie. To tym dziwniejsze, że przecież Windows jest znacznie potężniejszym systemem.

Ten cały wpis, do tego miejsca, był podyktowany z wykorzystaniem aplikacji SpeechnotesX Voice-Typing. Technicznie rzecz biorąc, nie jest to aplikacja, ale rozszerzenie do Google Chrome. Ma swoją wersję płatną i bezpłatną. Obydwie wersję nie różnią się właściwie niczym. Wersja płatna to po prostu ukłon w kierunku twórców i bliżej nieokreślona obietnica, że w przyszłości rozszerzenie do Chrome wzbogaci się o jakieś dodatkowe, niezwykłe funkcje. Niestety, póki co, rozszerzenie działa tylko w Google Keep i na niektórych platformach, jak na przykład WordPress, ale tylko wtedy, kiedy dyktuję wpis wybierając tekstową jego formę. Kolejnym ograniczeniem jest całkowite ignorowanie znaków przestankowych, brak formatowania wpisu. Natomiast zdecydowanym plusem jest fakt, że nie męczą mi się ręce. Inna sprawa, czy nie wyglądam dziwnie gadając do smartfona, czy do ekranu komputera? Tak czy inaczej uwielbiam różne nowinki techniczne. Po chwili pisania doszedłem do wniosku, że ulga, jaką odczuwają moje palce i nadgarstki jest warta każdego wysiłku. Polecam to rozszerzenie każdej osobie, która musi pisać jakiekolwiek teksty. Jeszcze nie wiem, czy bez tej aplikacji nie wyobrażam sobie życia, czy też dam radę zupełnie spokojnie się bez tego rozszerzenia obejść.Tak czy inaczej chcę w ten sposób zapoczątkować cykl wpisów dotyczących aplikacji, które szczerze polecam.

Klikając na poniższy obrazek możesz zainstalować to rozszerzenie do swojej przeglądarki Chrome.

Korzystam także z kilku aplikacji, dzięki którym jestem na tak zwane „bieżąco”, czyli aplikacji dostarczających mi najświeższych wiadomości. Pierwsza z nich to fiszki polityki. Bardzo ładna, skrótowa i jednocześnie dająca przegląd najważniejszych artykułów i ich streszczeń, jakie pojawiają się w tym znakomitym tygodniku. Korzystanie z tej aplikacji jest czystą przyjemnością.

Inną aplikacją, z której korzystam dość często na telefonie to aplikacja do przeglądania wiadomości z różnych portali o dźwięcznej nazwie Squid. Tę aplikację lubię za to, że ma dość duże możliwości personalizacyjne, przyjemny wygląd, przejrzystość. No i wybór kanałów wiadomości.

Korzystam także z aplikacji Head Space i szczerze polecam ją każdemu, kto chce wnieść trochę porządku do swojego życia. Z radością odkrywam, że jest wśród użytkowników tej aplikacji wielu naszych rodaków.

Na koniec jeszcze dwie aplikacje związane z tworzeniem i edycją zdjęć. Rzecz jasna myślę tu o Google Photos oraz o chyba najlepszym programie do edycji zdjęć autorstwa Google, jakim jest Snapseed. Klikając na ikony poniżej zostaniecie przeniesieni do stron każdej z tych aplikacji. Niezależnie od tego, czy wymienione przeze mnie aplikacje wydadzą Wam się znane, czy też przydatne, najważniejszym elementem tego wpisu jest fakt, że został on w całości napisany głosowo. Rzecz jasna oprócz wklejania obrazków i linków. Myślę, że za jakieś 10-15 lat pisanie za pomocą klawiatury będzie równie egzotyczne, jak oglądanie niemych, czarno-białych filmów.

Pobierz aplikacje

Fiszki polityki

 

SQUID

 

HeadSpace

 

SnapSeed

 

Google photos

Zdjęcie tytułowe pochodzi z: https://pixabay.com/pl/dziewczyna-komputer-notatnik-1064659/

Jarosław Chybicki

Z wykształcenia psycholog. Absolwent Uniwersytetu Gdańskiego, Paryskiej Sorbony oraz wielu kursów prowadzonych w USA, Niemczech oraz Rosji. Certyfikowany instruktor Mindfulness. Autoryzowany użytkownik Leadership Development Framework we współpracy z Harthill z Anglii. Certyfikowany coach Focus Energy Balance Indicator (FEBI). Współpracuje z Meta Integral, Dana Carman Integral, Focus Leadership z USA. Członek – założyciel International Partnership for Assessment and Development. Założyciel firmy doradczej i szkoleniowej. Po sprzedaży firmy pracuje jako konsultant, coach i trener. Prowadził zajęcia m. in. na: Akademii Leona Koźmińskiego, Politechnice Gdańskiej, Uniwersytecie SWPS, Uniwersytecie Gdańskim. Autor wielu publikacji z zakresu zarządzania i przywództwa, w tym dotyczących zarządzania integralnego, zarządzania przez wartości, psychologii pozytywnej w biznesie, uważności w pracy. Napisał książkę „Skup się! Trening mindfulness dla zestresowanych pracą” oraz „Uważna fotografia”. Aktywista społeczny, członek stowarzyszeń koncentrujących się na rozwoju osobistym i zawodowym. Prywatnie pasjonat fotografii.

Close Menu
X