„Fast” życie

„Fast” życie

Żyjemy w kulturze uproszczeń. Jeśli czegoś nie da się powiedzieć w kilkanaście sekund to znaczy, że coś nie jest warte uwagi. Być może dlatego tak wielkim powodzeniem cieszą się rozmaite cytaty. Jednocześnie żyjemy w czasach niezwykle skomplikowanych przez co odpowiedzi nie zawsze są proste. A w zasadzie nigdy nie są proste. Z tych powodów przestałem oglądać telewizję i wiadomości telewizyjne. Średnia długość wypowiedzi w telewizji to kilkanaście sekund. Próbuję w ten sposób bronić się przed przywyknięciem do uproszczeń. Mass media, zwłaszcza elektroniczne, wymuszają uproszczenia. W pracy szuka się prostych i szybkich rozwiązań. SEO podpowiada, że artykuł powinien mieć maksymalnie 300 słów, a lepiej 250. Dłuższego tekstu nikt nie przeczyta. Strona musi się ładować w mniej niż sekundę, kilka sekund ładowania strony oznacza, że mało kto dotrwa do końca. Nawet jeśli ktoś chce poprawić swój dobrostan osobisty, również oczekuje szybkich i prostych recept. Wygląda, jakby nasze mózgi, nasz system poznawczy dawał radę przerobić tylko coś prostego, szybkiego, natychmiastowego. Jesteśmy w środku epoki „fast”. Wszystko może być fast: jedzenie, ubieranie się, rozrywka, nauka, rozwój, terapia, życie.

Jednak przecież chyba wiemy, że to co dobre wymaga wysiłku, czasu, dojrzewania, długości trwania, głębi. Nie przyspieszenia, ale zwolnienia. Tylko czy mamy czas, aby choć nieco zwolnić?

Zdjęcie: https://pixabay.com/pl/superhero-dziewczyna-pr%C4%99dko%C5%9B%C4%87-534120/

Close Menu
X