Dzień wolny od wszystkiego

Dzień wolny od wszystkiego

Nasze życie można metaforycznie opisać jak płynięcie
kajakiem korytem górskiego, spienionego, pełnego zakrętów potoku. Unikanie
obijania się o ściany pochłania większą część energii, ale i tak co pewien czas
wpadamy na kamienie. Walka o odzyskanie pozycji pionowej, wyrobienie się na
kolejnych zakrętach tak mocno pochłania, że może po prostu brakować czasu i
wolnej głowy, aby móc zastanowić się nad sensem, kierunkiem, celem wyprawy. Jedynym
sposobem, aby móc podjąć refleksję nad własnym życiem (kajakiem) jest
zacumowanie choćby na chwilę i popatrzenie z zewnątrz na całość spraw.

Tego typu działanie możemy podjąć i w naszym życiu. Można
spróbować, aby wygospodarować dla siebie jeden dzień, raz na jakiś czas. Częstotliwość
zależy od naszych możliwości. Może to być raz na tydzień, raz na miesiąc lub w
dowolnym innym rytmie. Jeśli uznasz, że ten sposób budowania ożywczego dystansu
jest sensowny, warto pamiętać o kilku pomocnych zasadach. 
Po pierwsze ustal ze
swoim otoczeniem, że tego dnia masz wolne: z rodziną pracodawcą, przyjaciółmi,
wszystkimi tymi, którzy mogą Ci zakłócić czas. Zadbaj o to, aby nikt Ci nie
przeszkadzał. Dosłownie weź wolne z pracy i domu.

Po drugie, postaraj się, aby
było to wydarzenie cykliczne. W pracy umów się na to, że będziesz pracował
jeden dzień w tygodniu lub miesiącu mniej. Podobnie w domu, zarezerwuj konkretny
dzień, wpisz do kalendarza, jako powtarzające się wydarzenie. Chodzi o to, abyś
miał ten dzień niezależnie od chwilowego nastroju, bieżących wydarzeń. Aby to
był dzień tak jak weekend, po prostu na pewno się wydarzy. 
Po trzecie,
najlepiej gdzieś wyjedź. Tak czy inaczej zmień swoje zwykłe otoczenie. Dzięki
temu ten dzień będzie dla Ciebie naprawdę wolny. 
Po czwarte wreszcie, nie korzystaj,
a przynajmniej korzystaj w bardzo minimalnym stopniu z różnych urządzeń
elektronicznych: telefonu, telewizora, komputera z internetem. Masz być sam ze
sobą. Nie chodzi o to, abyś się zastanawiał nad życiem, czy zamartwiał, ale
abyś oswoił się z byciem samym ze sobą. Jedyna rzecz, jaka jest dozwolona, to
lektura książek. Najlepiej dobrych myślicieli. Zauważ, że żyjemy w czasach,
kiedy mamy nieograniczony dostęp do największych umysłów, ich idei, przemyśleń,
refleksji. Po prostu poznaj ich świat, dyskutuj z nimi. Ale równie dobrze
możesz nie robić nic, tylko po prostu być. 

Jarosław Chybicki

Z wykształcenia psycholog. Absolwent Uniwersytetu Gdańskiego, Paryskiej Sorbony oraz wielu kursów prowadzonych w USA, Niemczech oraz Rosji. Certyfikowany instruktor Mindfulness. Autoryzowany użytkownik Leadership Development Framework we współpracy z Harthill z Anglii. Certyfikowany coach Focus Energy Balance Indicator (FEBI). Współpracuje z Meta Integral, Dana Carman Integral, Focus Leadership z USA. Członek – założyciel International Partnership for Assessment and Development. Założyciel firmy doradczej i szkoleniowej. Po sprzedaży firmy pracuje jako konsultant, coach i trener. Prowadził zajęcia m. in. na: Akademii Leona Koźmińskiego, Politechnice Gdańskiej, Uniwersytecie SWPS, Uniwersytecie Gdańskim. Autor wielu publikacji z zakresu zarządzania i przywództwa, w tym dotyczących zarządzania integralnego, zarządzania przez wartości, psychologii pozytywnej w biznesie, uważności w pracy. Napisał książkę „Skup się! Trening mindfulness dla zestresowanych pracą” oraz „Uważna fotografia”. Aktywista społeczny, członek stowarzyszeń koncentrujących się na rozwoju osobistym i zawodowym. Prywatnie pasjonat fotografii.

Close Menu
X